53. Dziesięcina lepsza od lokaty bankowej

Jakiś czas temu zaczęłam oddawać Panu Bogu 10% moich przychodów. Podjęłam tę decyzję spontanicznie, kiedy pewnego dnia uświadomiłam sobie, jak bardzo kocham pieniądze. Zdałam sobie wtedy sprawę z ogromnej chciwości mego serca i przywiązania do pieniędzy. Finanse stały się ważne dla mnie do tego stopnia, że było mi bardzo trudno podzielić się z kimś moimi dobrami. Służyłam mamonie, a nie Bogu.

Kiedy zorientowałam się, jak bardzo mnie to zniewala i ogranicza moją relację z Panem Bogiem- postanowiłam z tym skończyć. W oddawaniu Panu Bogu 10% zarobków widziałam szansę na uzdrowienie mojego serca z pożądliwości pieniądza. I nie zawiodłam się.

Od kiedy oddaję Panu Bogu dziesięcinę, Pan błogosławi mi w nadzwyczajny sposób. Boże błogosławieństwo dotyczy zarówno mojej sfery duchowej, jak i finansowej. Pan Bóg uzdrawia moje serce oraz leczy mnie z pazerności i chciwości. Uwalnia od przywiązania do pieniędzy. Czyni mnie otwartą na potrzeby bliźnich i uzdalnia do pomagania ludziom w potrzebie. Czuję w sobie wolność wewnętrzną.

Jeśli chodzi o moją sytuację finansową, nie tylko „nie straciłam” oddając Panu część moich przychodów- ale wręcz zyskałam. Od kiedy oddaję dziesięcinę, nie muszę martwić się o moje sprawy finansowe. Wiem, że mam błogosławieństwo Boże. Pan Bóg wynagradza mi sowicie, gdyż jest wierny i dotrzymuje Swojego Słowa. Powiedział przecież:

„Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać w tym- mówi Pan Zastępów- czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze. I zgromię dla waszego dobra szkodnika polnego, aby wam nie niszczył plonu pól, a winorośl nie będzie już pozbawiona owoców, mówi Pan Zastępów. I wszystkie narody nazywać was będą szczęśliwymi, gdyż będziecie krajem [Bożego] upodobania, mówi Pan Zastępów”. (Księga Malachiasza, 3, 10-12)